Udostępniane nam wycieczki wirtualne są bardzo ciekawą forma podróżowania oferowaną użytkownikom internetu już od kilku lat. Za pomocą odpowiednio połączonych ze sobą zdjęć danego miejsca, możemy, dosłownie, rozejrzeć się po okolicy. Siedząc w swoim ulubionym fotelu, biurku, czy nawet leżąc na łóżku możemy odwiedzić Pola Elizejskie, Big Bena, czy Golden Gate. Wszystko za sprawą internetu i grafików, którzy za pomocą aparatu, komputerów i swojej szerokiej wiedzy, pozwalają nam przejść się, na przykład, po posiadłości Williama Randolpha Hearsta czy Muzeum Narodowe w Wielkiej Brytanii. Jedyne co musimy zrobić podczas takiej wycieczki to kliknąć myszką w odpowiednie miejsce i gotowe. Możemy obejrzeć muzea, parki i ulice siedząc przed swoim komputerem! Oferta jest naprawdę szerokai przede wszystkim darmowa, a miejsc, które można zobaczyć tysiące, o ile nie miliony. Doznania nie są oczywiście tak głębokie i wspaniałe jak podczas prawdziwej, niewirtualnej wycieczki. Naturalnie brakuje w nich tej rzeczywistej możliwości obcowania z danym miejscem, a wszystko to jest nieco suche, jednak jest to jakiś malutki krok bliżej tego miejsca. Polecane osobom, których to niestety nie stać na rzeczywiste wybranie się w dany rejon.